Mała chmurka Lyrics. [Zwrotka 1: Solar] Okej, okej, okej. Zawsze kiedy mi się układają plany. Czuję, jakbym stał na brzegu, w który zaraz uderzy tsunami. Daleko od Nirvany jak Kurt Cobain
Wszystko co złe Wszystko co ble i to paląc fajki Co by było, jakbym palił THC Chuj go wie, puść to, ej, głośniej (proszę) W moim dymie problemy tańczą Kankana Jak wyglądają to nie twoja sprawa W-wypierdalaj W studiu hałas Ej, na sobie hoodie, na sobie needles Ich zapał się studzi kiedy nas widzą Pierdolę Gucci i pierdolę Vlone
Ty chcesz moich kanapek, a co to to nie (ha) SB Maffija na zawsze. Skończył się pakiet, nie chodzi o Wi-Fi. Podaj mi flachę, nie chodzi o siki twojej starej. Daj mi miękkie narkotyki, ty
Jak to zleciało Lyrics: Ey, yo, flory, turn me up / Piliśmy na dwóch alko (piliśmy na dwóch alko) / Staliśmy na dwóch z fajką (staliśmy na dwóch z fajką) / Ty, no jak to zleciało?
Zostaw Suba oraz łapkę w górę Oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=Qsqp34TbskQInstagram: https://www.instagram.com/broda_667/Tekst:Bo my chcemy żyćB
Dịch Vụ Hỗ Trợ Vay Tiền Nhanh 1s. SB Maffija udostępniła na kanale „SBM Starter” mixtape, który nosi nazwę „Maffija jest na zawsze!”. Jak można przeczytać na facebookowym fanpage labelu ” mixtape ujrzał światło dzienne podczas SB FFestival vol. 4″.Okładka nawiązuje do kultowego albumu Wu-Tang Clan – „Wu-Tang Forever” i została zaprojektowana przez Pata mixtape „Maffija jest na zawsze!” znalazły się zarówno numery solowe jak i kolaboracje raperów związanych z SBM. Co więcej, niektóre numery już dawno mieliśmy okazję dobrze poznać. Projekt ten bowiem zawiera np. kawałek Maty – „Brum Brum”, który był na głównym kanale SBM Label, czy chociażby ostatnią, zaskakującą premierę, czyli Deys/Grimmy – „Młody Boguś” również na głównym kanale labelu. Ze znanych nam już numerów jest ten, który zamyka mixtape, a mianowicie Jan-rapowanie feat. Szpaku – „Jan-Szpakowanie 3”. Jeśli chodzi o wspólne kawałki to mamy utwór „Co ty na to?”, na którym udzielił się Beteo, Białas, Mata, Adi Nowak, White 2115 i Lanek. Ponadto mamy „Zobacz o co chodzi” od Białasa, ADMa i niezawodnego Deemza, który nie tylko wykonał tu bit, ale również nawinął. Kolejnym kawałkiem, który połączył parę rapowych głosów to „Sam sobie jadę”, na którym słyszymy ADMa, Białasa, White2115, Matę, Beteo, a za bit odpowiedzialny jest mixtape „Maffija jest na zawsze!” liczy sobie 14 kawałków, niestety w wersji dizycznej nie jest dostępny. Za to możemy go w pełni przesłuchać na kanale SBM Starter oraz na wszystkich platformach streamingowych! kadr z klipu „Sam sobie jadę”, komentarz
[Zwrotka 1: Lanek]Co to ma być, co to za bluza?Pyta się słuchacz, nie dam IDNie da też Puchacz, nie da ci niktJest jedna sztuka, uszyła mi moja mamusiaAlbo Sandrusia, nie dla lamusa jak ty, ta bluzaZa dobre kroje, za nowe stroje i za przebojeDzisiaj chcę pić[Bridge: Lanek]Co to ma być? Nie dam IDCo to ma być? Nie dam IDCo to ma być, co to ma byćCo to ma, co to ma, co to ma być[Refren: Kinny Zimmer]Dostałem Gucci od kochanej ciotki z USAKupię łańcuchy złote, ale dla mojego psaDziś na galowo się ubieram, imieniny mamЧто то за блуза, я проектовалDostałem Gucci od kochanej ciotki z USAKupię łańcuchy złote, ale dla mojego psaDziś na galowo się ubieram, imieniny mamЧто то за блуза, я проектовал[Zwrotka 2: Białas]Dawaj ID, co to za bluza?Pyta się typ, pyta się dupaKiedy mnie słucha, nie mówię nicTwoje podróba, moje legitZaciął się suwak, Seba RozpruwaczGdy gramy w klubach, to nie grasz tyTańczy jej dupa, dziary na udachJak widzi wuja, otwiera pysk[Bridge: Lanek]Co to ma być? Nie dam IDCo to ma być? Nie dam IDCo to ma być, co to ma byćCo to ma, co to ma, co to ma być[Refren: Kinny Zimmer]Dostałem Gucci od kochanеj ciotki z USAKupię łańcuchy złote, ale dla mojego psaDziś na galowo się ubiеram, imieniny mamЧто то за блуза, я проектовалDostałem Gucci od kochanej ciotki z USAKupię łańcuchy złote, ale dla mojego psaDziś na galowo się ubieram, imieniny mamЧто то за блуза, я проектовал[Zwrotka 3: Kinny Zimmer]Mrugam ci okiem, dziś na parkiecieTanecznym krokiem, idę do ciebieJesteś niegrzeczna, tata cię spierzeBłagam cię, przestań (okej), jestem harcerzem[Bridge: Lanek]Co to ma być? Nie dam IDCo to ma być? Nie dam IDCo to ma być, co to ma byćCo to ma, co to ma, co to ma być[Refren: Kinny Zimmer]Dostałem Gucci od kochanej ciotki z USAKupię łańcuchy złote, ale dla mojego psaDziś na galowo się ubieram, imieniny mamЧто то за блуза, я проектовалDostałem Gucci od kochanej ciotki z USAKupię łańcuchy złote, ale dla mojego psaDziś na galowo się ubieram, imieniny mamЧто то за блуза, я проектовал
[Tekst piosenki "Agrest i bez"] [Zwrotka 1: Bedoes] Śpiewałem innej, że jest ładniejsza niż na zdjęciach Ale wbiła mi nóż prosto w żebra Od dziecka nienawidziłem szkoły, a to była po prostu lekcja I Ty też to przeszłaś, więc nie ma co udawać Że nie ma za nami przejść Ty masz swoje rany i typy, których nie trawisz A jak Ty nie możesz strawić tego, ja to mogę zjeść 2115 mała, dobrze, że znasz mój skład Jesteś jego częścią, sueppy, jesteś gang Lubi mnie Twój brat, wiec nigdy nie zapłaczesz Bo inaczej mnie połamie, z resztą zrobiłbym to sam Nie będę grał w gierki, powiеm Tobie wprost Pomogłaś mi wyjść z depresji Mówią o nas plotki, skurwiеle są shady, dziewczyny są jealous So, let's get it down baby [Refren: White 2115] Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bez Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bez [Zwrotka 2: Kuqe 2115] Niepotrzebny GPS, bo dobrze wiem, gdzie to jest I wiem, że jedziesz tam ze mną Jeśli chcesz coś przegryźć, to zjedzmy Jeśli chcesz się pieprzyć, to zjedźmy Jeśli chcesz się droczyć, to wierz mi Że ten skurwiel tego nie cierpi Ale kocha Ciebie jak żaden, więc może jednak się karniesz Chcę robić z Tobą tatuaże, a najlepiej takie same Z Tobą na Bielanach jest jak w Mediolanie Z Tobą zwykła kawa, to wyborne Latte I mógłbym do rana rzucać porównania Lecz to tylko banał, kocham Cię skarbie [Refren: White 2115] Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bez Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bez [Zwrotka 3: Blacha 2115] Przyciąga mnie Twój urok osobisty, kocham Twoje blizny Odkąd jestem z Tobą, nie spisałem już do listy Żadnej nowej pizdy, podpowiada instynkt Piszę, chcę zacząć budować coś, nie tylko niszczyć Łódź zmienia się w LA, Benz zmienia się w Bentley Pod sukienką trzymam rękę, fotoradar robi zdjęcie Na co dzień szare życie przytłacza mnie A z Tobą nawet ciemność jasna jest [Refren: White 2115] Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bez Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bez [Zwrotka 4: Flexxy 2115] Nie wierzę w miłość, ale może zrobisz coś, by to się zmieniło Na przykład powiesz prawdę, zamiast skłamać tak, jak tamte Jak złamiesz moje serce, znajdziesz je przy koleżance Moja miła i to nie Twoja wina Jak zjaram tego jointa, zapomnę jak się nazywasz Jak poznam Twojego ojca, nie wiem czy polubi mnie Gdy się zorientuje, że sypiam z jego córką bez [Refren: White 2115] Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bez Może się ze mną karniesz, wiem, że to nie Lamborghini Ale zapomnimy, dzisiaj Płock jest dla mnie jak Los Angeles A Ty pachniesz jak agrest i bezcheck amazon for Agrest I Bez mp3 downloadthese lyrics are submitted by GGEN3browse other artists under S:S2S3S4S5S6S7S8S9S10S11S12S13Songwriter(s): BLACHA, FLEXXY2115, KUQE 2115, White 2115, BedoesRecord Label(s): 2022 SBM LabelOfficial lyrics by
Tekst piosenki: Sliwka, dlaczego ta nagrywka? Ref. x2 Już grałem w każdym mieście, czy tak cię boli to Pojawiam się tam częściej niż Peja w twoim bio My nie latamy na Sokoła skrzydłach, mamy swoje I znowu beef jak nie z pedałem to z xeroboyem Pamiętasz jak hymn grać mieliśmy na kępie? Chyba, małolat przeraził cię main stage Dlaczego byłeś ale nie wyszedłeś? Godnie tam wystąpić twoim celem ewidentnie Wychodzi twoje CD i robisz sobie promo Nasze mixtejpy zaraz też wiec dzięki za pomoc Śliwka, chcesz być jak Peja a jesteś jak Wiśnia Pluje się dziwka a wszystko co o mnie wie, to ksywka Kurewka to dla mnie od dziś twoje imię Ja estem normalny dobrym chłopakiem i w chuju mam jak sobie mnie wymyśliłeś Jak jestem bananowcem to ty jesteś punchlinowcem Największa żenada w Polsce, coś chcesz Aż nam sam zazdroszczę Zjadłeś trochę Mietka i wariujesz, hola, hola To nie znaczy ze zjesz Mateusza i Karola Zobacz jak tańczę z tobą, lepiej niż Egurrola Do bycia aspirantem sobie możesz aspirować Zagrałaś va banque, dziarając se łapy Jak Rychu cię zwolni to nie znajdziesz pracy Bo poziom IQ debilu masz taki, ze się nie nadajesz nawet do łopaty Chciałeś pod nami wykopać dół Na fejm ci brak innej alternatywy Nie mów o rapie bo za ciebie mi wstyd Tu kumasz tyle co ? na żywym Biggie-go usuwaj se z przedramienia Nie będziesz królem se mordy wycierał Choć Peja cię wskazał jak Korwin Wipplera Znaczysz tu tyle co propsy Libera Ref. x2 Już grałem w każdym mieście, czy tak cię boli to Pojawiam się tam częściej niż Peja w twoim bio My nie latamy na Sokoła skrzydłach, mamy swoje I znowu beef jak nie z pedałem to z xeroboyem Twój rap ma się cienko Zdychaj, jesteś lewą ręką Rycha Wrzucić zdjęcie z Peją czy z Sykusiem Wciąż się z tym borykasz Przejrzyjcie galerię jego FB, to Sajkofanka Morda tak cię puchnie ze wyglądasz jak astronauta Tak się kurwa składa punchline Nie ogarniesz tego nigdy Jak like ? Lanka Ja cie szacunku nauczę Fanki ci chodzą po głowie, mi skaczą po fiucie W ogóle miałem Cię olać lamusie Uliczny raperze co strzela facebookiem My wznosimy monumenty Wszystko ugraliśmy sami Bez żadnej pomocnej ręki Nikt nie liczył na prezenty Nie bądź pierdolnięty za to co dał ci pan Andrzejewski Nigdy się nie odwdzięczysz Twoja kariera to: przygody napiętego hitmana Weź Nie pierdol nic o hypie Sprawdziliśmy wydarzenia ZBUKU cię wyciągnął z grobu na pięć minut Znów na cudzym hypie błyszczysz i po chwili gaśniesz synuś Na twoim FB chcą pluć na ciebie Weź ty dzieciaku, już wróć na ziemie Jak tak cie bola te nasze działania To po co brałeś udział w #Hot16challenge? Po co po co po co? ,,Fajna Zabawa" Fajnie ze się podobało, ale i tak jebem to, nara! Ref. x2 Już grałem w każdym mieście, czy tak cię boli to Pojawiam się tam częściej niż Peja w twoim bio My nie latamy na Sokoła skrzydłach, mamy swoje I znowu beef jak nie z pedałem to z xeroboyem Koniec, kurwa
Co Ty, co Ty, co Ty, co Ty na to, Ty jebana szmato? Słońce już zaszło, czekałem całe lato Płaciłem kartą, bo chciałaś na bogato Uważaj szmato, Białas jest moim tatą (jest git) Co Ty na to, Ty jebana szmato? (jest git) Słońce już zaszło, czekałem całe lato Płaciłem kartą, bo chciałaś na bogato (jest git) Uważaj szmato, Białas jest moim tatą Ah raperzy, których olewają fanki, to Mówią, że robię pedalskie kawałki Dupach, kobietach, dziewczynach, szmatach i sukach Dupach, kobietach, dziewczynach, szmatach i sukach Tamta robi z mordy dupę, szkoda no bo była śliczna Serio nie rozumiem po co była jej ta medycyna nieestetyczna Urodzony żeby wygrać, rozjebałem to wychodzę Moje życie to tor przeszkód, szmaty leżą na podłodze M-A-T-A Mata, polej to Ona to nie mów nic Hah, yeah, yeah, yeah, yeah Hakuna matata, yeah, yeah, yeah, yeah Za skuna mandat, a nie krata, yeah, yeah, yeah, yeah Ona to latawica, yeah, yeah, yeah, yeah Ej mi casa es su casa, witam, yeah, yeah, yeah, yeah Masaż kutasa, ssij to, yeah, yeah, yeah, yeah Jestem pół raper pół Aslan, będę cię miał i będę robił miał, joł Trochę się rozpływasz laska, chciałaś na bogato, podałem karton Kręcę, a nie jestem pralką, coś kręcę, a nie jestem kłamcą Tego to nie skuma każda, bo to nie je esperanto Kociaku z bajki Bierzta co chceta, tatuś płaci W tobie bym siedział, bo nie jesteś Artur Rawicz Jesteś Bogini między Anunnaki Co Ty na to, Ty jebana szmato? Słońce już zaszło, czekałem całe lato Płaciłem kartą, bo chciałaś na bogato Uważaj szmato, Białas jest moim tatą Co Ty na to, Ty jebana szmato? (jest git) Słońce już zaszło, czekałem całe lato Płaciłem kartą, bo chciałaś na bogato (jest git) Uważaj szmato, Białas jest moim tatą Okej, ciągle liczę sobie ten cash Jest sex, pewnie w, ale wolę bez Okej, jak coś nagrasz to będzie wstyd Jak coś nagram to będzie hit Cała Maffija 15
sb maffija co ty na to tekst